Znowu wiosna

wtorek, 22 Marzec 2011, 03:05

Przyleciały już żurawie, widzieliśmy czajki nad polami. Codziennie rano sikory i inne wróblaki wyśpiewują swoje koncerty, rozgłaszając objęcie terytorium pod swe wyłączne panowanie. czajki

Wymieniliśmy budki – stare już spróchniały. Nowe mają blaszane daszki – z blachy pozostałej z naszej budowy, oraz ścianki z pierwszej budy Asy (kiedy była jeszcze malutka i nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak wielkie są dorosłe bernardyny). Nowe domki wyglądają bardzo elegancko. Ciekawe, ilu parom naszych ptaków się spodobają. Ile maluchów w tym roku odchowamy?

Jeszcze noce chłodne, pierwsza noc kalendarzowo wiosenna była jasna, księżycowa, ale z przymrozkami do -5°C. Za to we dnie słońce grzeje coraz goręcej.

Spodziewamy się wkrótce muchołówek, kopciuszków, pleszek i pliszek, i wielu innych ptaków, które nasza zima wygoniła na południe. Niech wracają – – –
————-
Ilustracja: Czajka (Brehms – Thierleben, 1867)

Pisklaki

czwartek, 20 Maj 2010, 13:10

Sikory bogatki już wyprowadziły młode. Kiedy podchodzę do budki i zakrywam na chwilę wlot, ze środka już nie wydobywa się pisk piskląt czekających na rodziców niosących pokarm.
Modraszki gniazdowały w tym roku pod okapem w szczelinie, której nie zdążyliśmy zatkać.
Pod gąsiorem dachu swoje gniazdo zmieściła pliszka szara. Jeszcze donosi jedzenie swoim dzieciakom.
Najwyraźniej gdzieś u nas mieszka też muchołówka szara, ale nie odkryliśmy jej gniazda. W szczelinach ukryte jest też gniazdo kopciuszka.
Tuż za płotem w niewielkim sosnowym lasku mieszkają obok siebie sójki i gnieździ się kos (na fotografii obok). Przedwczoraj straszny rwetes oznajmił nam, że sójka atakowała młode kosy – niestety, uważa je za bardzo dobre pożywienie dla swoich piskląt.
Wczesnym rankiem na skoszonym trawniku pojawia się u nas parka drozdów śpiewaków – ale nie wiemy, gdzie ukryły swoje gniazdo. W ubiegłym tygodniu podejrzeliśmy parkę kowalików – to rzadki widok (poza okresem zimowym, kiedy pojawiają się przy karmniku).

Modraszka zapracowana

środa, 4 Czerwiec 2008, 00:04

Modraszki uwijają się jak w ukropie.

Karmiąca modraszkaPara naszych modraszek pracowicie karmi młode, które kwilą na cały ogród, gdy tylko któreś z rodziców zbliży się do budki. Przy tym stale uważać muszą na kręcącą się w pobliżu sójkę.
modraszkaNa tej fotografii – rzadki widok: modraszka wykorzystuje ogon do podparcia, jak to zwykle robią dzięcioły. Proszę jednak zwrócić uwagę, że nie siedzi ona na kołku, ale – chcąc głębiej sięgnąć dziobem do środka, obydwoma łapkami przytrzymuje się otworu budki. W tej sytuacji ogon bardzo się przydaje 🙂

Będziemy mieli małe!

niedziela, 25 Maj 2008, 04:15

Już mówiłam: budkę, z której w ubiegłym roku sikora czarnogłówka wyprowadziła dwa lęgi, w tym roku zasiedliła modraszka. Już ją podejrzałam, jak siedzi na jajach – a pan-modraszek dość głośno mnie przeganiał spod „swojego” drzewa.
gniazdo sójki
Mówiłam na początku maja o gnieździe sójki nad drewutnią – dzisiaj prezentuję następne zdjęcia mamy-sójki na jajach.

Budka na brzozie koło altany, gdzie zwykle mieszkały sikory-bogatki, wydawała się w tym roku opuszczona, jednak kilka dni temu ze zdziwieniam spostrzegliśmy kręcącą się tam parę kosów. Przecież ta budka się dla nich nie nadaje.
gniazdo sójki
No i prawda: kosy postanowiły uwić gniazdo w rozwidleniu konarów, tuż ponad budką sikor. Sikorki ustąpiły. Zresztą para bogatek zasiedla „betonowe M2” pod filarkiem (co roku piszę o tym dziwnym lokum).
Pod dachem ganku widać ruch kopciuszków – na pewno odświeżyły gniazdo sprzed dwóch lat.
Tak więc – jak dobrze pójdzie, będziemy mieli cłą menadżerię. Może jeszcze odkryjemy inne gniazda? W pobliżu nadal kręci się pleszka, często bywa pliszka szara, wczoraj dzięcioł pstry werblował w suchy konar (nie za późno na to?)…

Ptaszarnia ogrodowa

poniedziałek, 28 Maj 2007, 02:00

Rano Tomek podejrzał młode modraszki wyprowadzane przez rodziców z budki na brzozie. Chyba z sześć naraz – takie potargane wypłosze. Ja wstałam później, ale młode modraszki kręciły się u nas cały dzień.
Drozd też podszedł mu prawie do stołu, a w sadzie – pliszka siwa. Na słupie elektrycznym uparcie śpiewa nam kopciuszek. Na płocie przysiadł na chwilę samiec zięby. Taka nasza ptaszarnia.
budka z lęgowa gniazdem sikory czarnogłówki Zajrzałam do budki od leśników (ta jest najniżej, nie trzeba wchodzić na drabinę). Pusta, ale wyraźnie sikora czarnogłowa – którą widziałam, gdy adaptowała sobie tę kwaterę – wyprowadziła już stąd młode. Pozostała staranna konstrukcja gniazda. Na zdjęciu widać grubą warstwę mchu, a na górze plecionka z kłaków Asy i ździebeł suchego siana. Młode czarnogłówki miały miękko.
Bogatki też kręcą się po posesji. Zamieszkały w szparze pod dachem nad samym wejściem do domu. Ilekroć wchodzimy czy wychodzimy – drą się niemożebnie, jakbyśmy to my zakłócali im spokój 😉

Wiosenne porządki

poniedziałek, 19 Luty 2007, 19:26

Dzisiaj wykorzystałam obecność Stefana: poprosiłam go, aby pozdejmował ptasie budki do czyszczenia. W jednej z nich na pewno w ubiegłym roku mieszkały osy,

nie wiadomo było, co jest w pozostałych. Dwa lata temu w jednej budce późną jesienią znaleźliśmy porzucone jaja. Co roku musimy więc czyścić budki i przygotowywać je na nowe lęgi.