Muchołówka wcale nie żałobna

niedziela, 20 Maj 2018, 01:05

Tylko tak się ponuro nazywa. Poza tym ptak jest wesoły i śliczny. Dawniej nazywano go muchołówką czarnogłową – dla odróżnienia od muchołówki szarej.
Po łacinie Ficedula hypoleuca, w innych językach jeszcze inaczej: pied flycatcher, Trauerliegenschnaepper, gobe-mouche noir, muchołowka-piestruszka (A, N, F, R).
Polska nazwa – muchołówka żałobna – dotyczy w zasadzie tylko upierzenia starego samca, który jest czarno-biały. Wierzch czarny, poza białym „lusterkiem” na skrzydle, brzuszek jaskrawobiały. Samiczki są szarawo-białe. Młode z kolei są szarobrązowe, obficie nakrapiane.
Bardzo to ruchliwy ptaszek, więc dość trudno zrobić mu zdjęcie. Siada na jakimś słupku czy gałązce, a po chwili już jest przy gnieździe z dziobem pełnym owadów.
Ładnie śpiewa, choć nie zawsze potrafię odróżnić jej głos.
Jan Sokołowski pisze:

Gdy z końcem maja kontrolowałem sztuczne dziuple, przekonałem się, że w dziuplach, przy których samce zachowywały się cicho, były już gniazda z jajami, natomiast dziuple, przy których samce śpiewały, pozostały puste i samicy także nie było. Widocznie śpiewały o tej spóźnionej porze jeszcze tylko te samce, któe nie zdobyły sobie samicy, natomiast dla samców posiadających samicę i gniazdo śpiew już stracił znaczenie.

Taki młodziak

piątek, 15 Sierpień 2014, 19:29

2014-08-10-P1330823a
Co z ciebie wyrośnie?
2014-08-10-P1330824a

2014-08-10-P1330825a
Dopiero na następnym zdjęciu widać kilka ceglastych piórek na piersi – tak! To będzie rudzik. Dzisiaj przyleciał z rodzicami do ogrodu i pozwolił Ogrodnikowi na dość długą sesję zdjęciową 🙂
2014-08-10-P1330837a

Rudzik – Erithacus rubecula
ang. European Robin
niem. Rotkehlchen
fr. Rouge-gorge
ros. Zarianka malinowka 😉

Mazurki wesołe

wtorek, 6 Sierpień 2013, 08:55

Wróble mazurki - Passer montanus Wróbel mazurek Passer montanus L.
Ptaszki to wsesołe – rozćwierkane i rozszczebiotane wróble mazurki (proszę zwrócić uwagę na plamki na ich policzkach – to główna różnica pomiędzy nimi a zwykłymi wróblami).
Zdjęcie jest z wiosny, ale w lipcu nasze mazurki właśnie karmią drugi w tym roku lęg i wszędzie ich pełno, tudzież pełno pisku piskląt.
Są na wsiach, zastępując wróbla domowego. Coraz ich jednak mniej – na wsiach nie ma dla nich pokarmu, jak bywało dawniej, zawsze się posilały przy kurach i innym ptactwie domowym, a dzisiaj na wsi i o widok kury ciężko. Nawet i miastowe wróble zanikają – wypierane przez rybitwy i wrony-gawrony-kawki. Może śmietniki w XXI wieku są nazbyt porządnie zamykane?
Ostatnio w Warszawie widuję wróble głównie latem na tarasie KFC, jak dojadają frytki i panierkę.
Zaś wsiowe mazurki cieszą oko i ucho…

Kopciuszki nasze małe

środa, 29 Maj 2013, 19:08
jaja kopciuszka

Jaja kopciuszka – 8 maja

Kopciuszki bywają u nas od lat. Tego roku uwiły gniazdko w warsztacie – wewnątrz leżącej gdzieś na półce liny.

Wysiadywanie jaj - 12.V

Wysiadywanie jaj – 12.V

Podczas wysiadywania jaj bywało dość chłodno. Rodzice niepokoili sie, gdy ktoś wchodził do pomieszczenia.

20-V - wykluły sie cztery maleństwa!

20-V – wykluły sie cztery maleństwa!

To dopiero początek – zobacz, co jest dalej »

Pierwiosnek w środku lata?

piątek, 5 Sierpień 2011, 14:18

chyba pierwiosnek Taki mały ptaszek pojawił się w końcu lipca w ogrodzie. Wiem już, że należy do rodziny świstunek. Ale czy to na pewno jest pierwiosnek zwyczajny (Phylloscopus collybita)? W księgach-przewodnikach szalenie podobny do niego jest piecuszek, choć ma sporo jaśniejsze nóżki. Mój ptaszek ma ciemne. Z kolei świstunka wydaje się nieco większa i na ilustracjach ma bardziej żółte podgardle.

No cóż, dzisiaj dopisuję więc do swojej listy nowego ptaka!

Ptasi jarmark

sobota, 9 Kwiecień 2011, 14:01

Słuchajcie! Dziś od rana w ciągu raptem pół godziny wyglądania przez okno naliczyliśmy aż dziesięć gatunków ptaków w ogrodzie! Czyżby to po dwóch wietrznych dniach tyle ich tu przywiało? Trawnik przed domem niedawno został wygrabiony, wczorajsze ulewy zapewne sprawiły, że robale zaczęły z zimowych pieleszy wysuwać się ku powierzchni. Ptaki zauważyły drgania ziemi i zleciały się z całej okolicy. Oto kilka zdjęć z tego przedwiosennego jarmarku:

Na zdjęciach kolejno:

  1. dzwoniec,
  2. dzwoniec,
  3. grubodziób,
  4. grubodziób, drozd, pokrzywnica,
  5. kowalik,
  6. rudzik,
  7. samiec zięby.

Nie ma na zdjęciach obecnych również dziś rano – samiczki kosa, sikory bogatki i modraszki.
Warto też nadmienić, że po raz pierwszy udało się stwierdzić obecność pokrzywnicy Prunella modularis.

Odwiedziły nas czyżyki

sobota, 5 Marzec 2011, 14:28
czyżyk
czyżyki
czyżyki
Pod wierzbą mandżurską jest czego szukać – sikory przynoszą tu ziarna słonecznika z karmnika, a potem siedząc na gałęzi przytrzymując pazurkami, rozdziobują je, często gubiąc część łupu. Kiedy karmnik jest już pusty, wówczas zniżają poszukiwania i zbierają owe resztki.
Dzisiaj jednak pod wierzbą spostrzegliśmy nowych gości – to para czyżyków Carduelis spinus L.. To pierwsza obserwacja tego gatunku w naszym ogrodzie na skraju lasu, który penetrujemy nieprzerwanie od ostatnich 10 lat.
Pan czyżyk ma czarną czapeczkę i podgardle, poza tym szarozielony grzbiet, kreskowane boki ciała i żółte lusterka na skrzydłach; pani czyżykowa (jak to u ptaków) jest skromniej ubarwiona. Tu występuje na II i III zdjęciu.
Z literatury wynika, że w naszych okolicach (Mazowsze) nie trafiają się lęgi czyżyków. Ot, niekiedy tylko zimą przelatują stada tych niewielkich ptaków-łuszczaków. Zresztą gniazda zakładają wysoko w jodłach i świerkach, a tu głównie sosnowe bory.
Do ich zimowych przysmaków należą szyszki olchy. Na skraju lasu płynie strumień, otoczony wręcz olszyną, więc zapewne to zwabiło parkę naszych czyżyków.

Nowy gość – gil

poniedziałek, 3 Styczeń 2011, 22:26

Pod karmnikiem - gil i sikora bogatka

Od dłuższego czasu słyszeliśmy, że w okolicy widywane są te ptaszki niewiele większe od wróbla, ale z charakterystycznie jaskrawoczerwoną piersią i czarną czapeczką. Pojawiły się u nas dopiero w połowie grudnia. Gile — Pyrrhula pyrrhula są nie tylko ładne i łatwe do wypatrzenia kontrastującymi barwami, ale i głośno wygwizdują swoje melodyjne pieśni. Może w tym roku gile zamieszkają w naszym ogrodzie? Lubią się gnieździć wśród świerkowych gałęzi — a nasza choinka wyrosła już bardzo pięknie i stała się dorosłym świerkiem!

Ciekawe, że przy karmnikach pojawiają się głównie ptasie samczyki — rzadko możemy zaobserwować samiczki. Całą zimę widujemy pięknie czarnego kosa, ale nigdy nie udało się nam przed wiosną zaobserwować jego lekko burej małżonki. Samce bogatek mają sporo szersze i bardziej czarne krawaty – i tylko takie widujemy. To samo dotyczy pozostałych sikorek, które gromadnie wyjadają u nas ziarna słonecznika (modraszek, czubatek, czarnogłówek i sosnówek), oraz np. samczyka zięby. Inni goście, którzy też często zaglądają do karmnika — sójki i kowaliki nie mają dymorfizmu płciowego, więc trudno to stwierdzić.
Intryguje mnie jednak, czy ptasie panie są może zimą chronione przez swych partnerów i dokarmiane w ukryciu?

Pisklaki

czwartek, 20 Maj 2010, 13:10

Sikory bogatki już wyprowadziły młode. Kiedy podchodzę do budki i zakrywam na chwilę wlot, ze środka już nie wydobywa się pisk piskląt czekających na rodziców niosących pokarm.
Modraszki gniazdowały w tym roku pod okapem w szczelinie, której nie zdążyliśmy zatkać.
Pod gąsiorem dachu swoje gniazdo zmieściła pliszka szara. Jeszcze donosi jedzenie swoim dzieciakom.
Najwyraźniej gdzieś u nas mieszka też muchołówka szara, ale nie odkryliśmy jej gniazda. W szczelinach ukryte jest też gniazdo kopciuszka.
Tuż za płotem w niewielkim sosnowym lasku mieszkają obok siebie sójki i gnieździ się kos (na fotografii obok). Przedwczoraj straszny rwetes oznajmił nam, że sójka atakowała młode kosy – niestety, uważa je za bardzo dobre pożywienie dla swoich piskląt.
Wczesnym rankiem na skoszonym trawniku pojawia się u nas parka drozdów śpiewaków – ale nie wiemy, gdzie ukryły swoje gniazdo. W ubiegłym tygodniu podejrzeliśmy parkę kowalików – to rzadki widok (poza okresem zimowym, kiedy pojawiają się przy karmniku).

Pleszka

wtorek, 4 Maj 2010, 12:52

To drugie nasze spotkanie z tym ptakiem, a pierwsze w tym roku. Pleszka Pheonicurus pheonicurus jest bliskim krewnym sporo czarniejszego kopciuszka. Na fotografii widoczny jest samczyk, natomiast samiczki pleszki i kopciuszka są bardzo trudne do odróżnienia. Oba ptaki są niewielkie (14-15 cm) i mają rudy i bardzo ruchliwy ogonek. Pleszkę rozpoznaję głównie po widocznej z daleka białej plamie na czole i rudej barwie piersi.
Ponadto potrafi o wiele ładniej śpiewać od kopciuszka. Kopciuszek zaczyna swój trel kilkoma nutami, a zaraz potem dodaje jakieś zachrypnięte trzeszczenie – jakby nie potrafił dokończyć swej pieśni. Pleszka też ma krótką piosenkę, ale są to nutki wysokie, a potem dwie niższe (które kopciuszkowi nie wychodzą zupełnie).

starsze zapiski »