Ptaki Moje

Śpiewaj, śpiewaku!

sobota, 26 Marzec 2011, 14:53

Pierwszy drozd śpiewak w tym roku – i poranny chłód. Ptaszyna skulona, tak krągła, że poprzez padający śnieg ledwie ją rozpoznałam. Barwa jego skrzydeł doskonale zlewa się z barwą burego otoczenia. Niedługo rozpocznie swe wieczorne koncerty na szczytach sosen i będzie budzić nas wczesnym rankiem…
Od wielu lat drozdy gniazdują wśród gęstych gałęzi naszych sosen. Ponieważ ten ptak jest bardzo terytorialny, zapewne ta sama para składa tu lęgi.
Jan Sokołowski napisał:

Nieraz przylatuje jak gdyby za wcześnie, kiedy jeszcze śnieg i lód pokrywają ziemię. Mimo to daje sobie radę, gdyż za pomocą mocnego dzioba potrafi wydobyć pożywienie spod suchych liści.

Znowu wiosna

wtorek, 22 Marzec 2011, 03:05

Przyleciały już żurawie, widzieliśmy czajki nad polami. Codziennie rano sikory i inne wróblaki wyśpiewują swoje koncerty, rozgłaszając objęcie terytorium pod swe wyłączne panowanie. czajki

Wymieniliśmy budki – stare już spróchniały. Nowe mają blaszane daszki – z blachy pozostałej z naszej budowy, oraz ścianki z pierwszej budy Asy (kiedy była jeszcze malutka i nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak wielkie są dorosłe bernardyny). Nowe domki wyglądają bardzo elegancko. Ciekawe, ilu parom naszych ptaków się spodobają. Ile maluchów w tym roku odchowamy?

Jeszcze noce chłodne, pierwsza noc kalendarzowo wiosenna była jasna, księżycowa, ale z przymrozkami do -5°C. Za to we dnie słońce grzeje coraz goręcej.

Spodziewamy się wkrótce muchołówek, kopciuszków, pleszek i pliszek, i wielu innych ptaków, które nasza zima wygoniła na południe. Niech wracają – – –
————-
Ilustracja: Czajka (Brehms – Thierleben, 1867)

Odwiedziły nas czyżyki

sobota, 5 Marzec 2011, 14:28
czyżyk
czyżyki
czyżyki
Pod wierzbą mandżurską jest czego szukać – sikory przynoszą tu ziarna słonecznika z karmnika, a potem siedząc na gałęzi przytrzymując pazurkami, rozdziobują je, często gubiąc część łupu. Kiedy karmnik jest już pusty, wówczas zniżają poszukiwania i zbierają owe resztki.
Dzisiaj jednak pod wierzbą spostrzegliśmy nowych gości – to para czyżyków Carduelis spinus L.. To pierwsza obserwacja tego gatunku w naszym ogrodzie na skraju lasu, który penetrujemy nieprzerwanie od ostatnich 10 lat.
Pan czyżyk ma czarną czapeczkę i podgardle, poza tym szarozielony grzbiet, kreskowane boki ciała i żółte lusterka na skrzydłach; pani czyżykowa (jak to u ptaków) jest skromniej ubarwiona. Tu występuje na II i III zdjęciu.
Z literatury wynika, że w naszych okolicach (Mazowsze) nie trafiają się lęgi czyżyków. Ot, niekiedy tylko zimą przelatują stada tych niewielkich ptaków-łuszczaków. Zresztą gniazda zakładają wysoko w jodłach i świerkach, a tu głównie sosnowe bory.
Do ich zimowych przysmaków należą szyszki olchy. Na skraju lasu płynie strumień, otoczony wręcz olszyną, więc zapewne to zwabiło parkę naszych czyżyków.

Łukasz Talaga – Diaporama

piątek, 4 Marzec 2011, 14:09

Koniecznie trzeba to obejrzeć – i odsłuchać!

Nowy gość – gil

poniedziałek, 3 Styczeń 2011, 22:26

Pod karmnikiem - gil i sikora bogatka

Od dłuższego czasu słyszeliśmy, że w okolicy widywane są te ptaszki niewiele większe od wróbla, ale z charakterystycznie jaskrawoczerwoną piersią i czarną czapeczką. Pojawiły się u nas dopiero w połowie grudnia. Gile — Pyrrhula pyrrhula są nie tylko ładne i łatwe do wypatrzenia kontrastującymi barwami, ale i głośno wygwizdują swoje melodyjne pieśni. Może w tym roku gile zamieszkają w naszym ogrodzie? Lubią się gnieździć wśród świerkowych gałęzi — a nasza choinka wyrosła już bardzo pięknie i stała się dorosłym świerkiem!

Ciekawe, że przy karmnikach pojawiają się głównie ptasie samczyki — rzadko możemy zaobserwować samiczki. Całą zimę widujemy pięknie czarnego kosa, ale nigdy nie udało się nam przed wiosną zaobserwować jego lekko burej małżonki. Samce bogatek mają sporo szersze i bardziej czarne krawaty – i tylko takie widujemy. To samo dotyczy pozostałych sikorek, które gromadnie wyjadają u nas ziarna słonecznika (modraszek, czubatek, czarnogłówek i sosnówek), oraz np. samczyka zięby. Inni goście, którzy też często zaglądają do karmnika — sójki i kowaliki nie mają dymorfizmu płciowego, więc trudno to stwierdzić.
Intryguje mnie jednak, czy ptasie panie są może zimą chronione przez swych partnerów i dokarmiane w ukryciu?

Sentencjonalnie –

środa, 1 Grudzień 2010, 17:04

Kto widzi w niebie anioły, nie widzi ptaków
(Fazil Iskander)

Rekordy jerzyka

środa, 20 Październik 2010, 01:58

jerzyk; fot. Ari Seppä, www.vastavalo.fi      Jerzyk Apus apus ma najkrótszy ze wszystkich ptaków dziób – tylko 10 mm.
     Nie jest prawdą, że jerzyki nie siadają na ziemi, bo z powodu zbyt krótkich nóg nie podniósłby się do lotu. Jednak prawdą jest, że również rekord najkrótszych ptasich nóg należy do jerzyka – mają też 10 mm.
     Jeden z najbardziej zadziwiających rekordów związanych z pierwszym lotem należy do jerzyka. Dziewicza podróż młodego jerzyka opuszczającego gniazdo może potrwać do 3 lat! Ptaki te są przystosowane do jedzenia, picia, snu a nawet odbywania godów w powietrzu. Ich całe życie podporządkowane jest lataniu. ,,Zatrzymują się” tylko na odbycie lęgu.
     Jedna z najciekawszych obserwacji to jerzyk zaobrączkowany w gnieździe w Oksfordzie (Wielka Brytania), stwierdzony w pobliżu Madrytu (Hiszpania) już trzy dni po wylocie z gniazda. Jest to odległość 1300 km, a ten młody ptak dopiero opuścił gniazdo!
     Jerzyki nie prześcigną, co prawda, sokoła wędrownego w locie nurkującym, ale prędkość lotu jerzyków niezależnie od długości trasy często przekracza 120 km/godz. przy średniej 40 km/godz. Te małe ptaki potrafią 2-4 lat przebywać w powietrzu bez lądowania!

Młode łabędzie

piątek, 15 Październik 2010, 15:34




Para na niewielkim wiejskim stawie straciła pierwszy lęg, więc ponowiła go – i teraz, w połowie października, ma pod opieką aż siedem młodych. Chyba już nie zdążą na tyle się rozwinąć, aby odlecieć na inne zimowisko. Dobrze, że wiejski staw jest otoczony zabudowaniami, zawsze ktoś podrzuci coś do jedzenia.
A. Kruszewicz zauważył, że wcześniej ten ptak był w Polsce dość rzadki – na początku XX wieku gniazdowało u nas zaledwie kilkadziesiąt par! Jan Sokołowski ocenił populację łabędzia niemego w połowie XX wieku (1956 r.) na 1000 ptaków lęgowych oraz ok. 1500 młodzików (do 3 lat). Kilkanaście lat później, dzięki ochronie liczebność łabędzi w Polsce zwiększyła się trzykrotnie. Obecnie w granicach naszego kraju gniazduje ponad 6000 par.
Zwykle zamarzanie wód powoduje, że przed zimą łabędzie wędrują tam, gdzie znajdą otwarte wody. Odlatują w końcu października, by powrócić na przedwiośniu – w lutym, na początku marca.
Sprawdzę, czy ta rodzina odleci.

Nowy Jork gasi światła, aby ocalić ptaki

poniedziałek, 6 Wrzesień 2010, 01:13

Coraz więcej nowojorskich drapaczy chmur wyłącza na noc oświetlenie, aby zmniejszyć liczbę migrujących ptaków, które wpadają na budynki – informuje serwis „BBC News/Science”.

Działania koordynowane przez NYC Audubon będą podejmowane aż do 1 listopada, kiedy ptaki planowo kończą jesienne migracje. Wśród „wygaszonych” budynków znalazły się Empire State i wieżowiec Chryslera.

Szacuje się, że każdego roku około 90 tys. ptaków ginie w miastach w wyniku zderzenia z przeszkloną powierzchnią wysokich budynków. Organizatorzy akcji, która w tym roku ma miejsce po raz piąty, twierdzą, że jasne światło dezorientuje ptaki i osłabia ich naturalny instynkt nawigacji. To dopiero początek – zobacz, co jest dalej »

Podlotki

sobota, 28 Sierpień 2010, 22:17

Dawno-dawno temu tym terminem określano młode dziewczyny, na które dzisiaj mówi się małolaty. Natomiast młode ptaki, które uczą się samodzielnego życia, tuż po opuszczeniu rodzinnego gniazda — to podloty. Koniec lata to okres dorastania i usamodzielniania się podlotów wielu gatunków ptaków. Dzisiaj kilka zdjęć ze stawów raszyńskich w Falentach koło Warszawy.




Brzydkie kaczątka z rodzicami – łabędź niemy Cygnus olor





Perkoz dwuczuby Podiceps cristatus z młodymi, które do końca lata mają na łebkach i grzbiecie podłużne ciemne pasy.



Rybitwa Sterna hirundo.
Z lewej: Łyski Fulica atra z młodzieżą. Łatwo je rozpoznać, gdyż czarne upierzenie odcina się od każdego tła, a biała łysinka lśni z daleka.


« nowsze zapiskistarsze zapiski »