Ptasia.Gazetka.EU
Ptasi blog
  • Początek
  • Ptasi blog
  • Ptaki wg gatunków
  • Sentencje, cytaty
  • Wiersze
  • Literatura
  • O nas
  •  

    Inne gazetki
  • Wybory 2010
  • Pieska
  • Ogrodowa
  • Taka Gazetka
  • Przejajo
  • Magiczna
  • Imionnik
  • Miłość
  • PC
  • Halusina
  • Biznes
  • Chora Baba
  • Fotosy.EU
  • Emigracja.EU
  • Ebuki.EU
  • Gazetka.EU
  •  

    Linki

     

     

    Kontakt

     

     

    Ptasie wiersze

    Cyprian Kamil Norwid

         Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala,
         Czy ten, co mówić o tym nie pozwala?

    Julian Tuwim - Ptak

         Na gałązce usiadł ptak:
         Zaszczebiotał, zatrzepotał
         Ostry dzióbek w piórka otarł,
         Rozkołysał cały krzak.

         Potem z świstem frunął w lot!
         A gałązka rozhuśtana
         Jeszcze drży, uradowana,
         Że ją tak rozpląsał trzpiot.

    Konstanty Ildefons Gałczyński - O wróbelku

          Wróbelek jest mała ptaszyna,
          wróbelek istota niewielka,
          on brzydką stonogę pochłania,
          Lecz nikt nie popiera wróbelka

          Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
          że wróbelek jest druh nasz szczery?!
          ..............................
          kochajcie wróbelka, dziewczęta,
          kochajcie do jasnej cholery!

    Konstanty Ildefons Gałczyński - Wierszyk o wronach

    W powietrzu roziskrzonym
    siedzą na drzewie wrony,
    trzyma je gałąź gruba;

    śnieg właśnie zaczął padać,
    wronom się nie chce latać,
    śnieżek wrony zasnuwa.

    Tuż pole z krętą rzeczką,
    w dali widać miasteczko
    uprzemysłowione -

    a wrony, jak to wrony,
    patrzą okiem szalonym,
    wrona na wronę.

    Gdyby je zmienić w nuty,
    dźwięczałyby dopóty,
    dopóki strun choć czworo -

    a tak, na wronią chwałę,
    siedzą czarne, zdrętwiałe
    in saecula seaculorum.

    Nocne niebo już kwitnie,
    Wszystko świeci błękitnie:
    Noc, wiatr, wronie ogony;

    Zaśnij, strumieniu wąski -
    dobrej nocy gałązki,
    dobranoc, wrony.

    Julian Tuwim - Ptasie radio

    Halo, halo!
    Tutaj ptasie radio w brzozowym gaju,
    Nadajemy audycję z ptasiego kraju,
    Proszę, niech każdy nastawi aparat,
    Bo sfrunęły się ptaszki dla odbycia narad:

    Po pierwsze - w sprawie
    Co świtem piszczy w trawie?
    Po drugie - gdzie się
    Ukrywa echo w lesie?
    Po trzecie - kto się
    Ma pierwszy kąpać w rosie?
    Po czwarte - jak
    Poznać, kto ptak,
    A kto nie ptak?

    A po piąte przez dziesiąte
    Będą ćwierkać, świstać, kwilić,
    Pitpilitać i pimpilić
    Ptaszki następujące:
    Słowik, wróbel, kos, jaskółka,
    Kogut, dzięcioł, gil, kukułka,

    Szczygieł sowa, kruk, czubatka,
    Drozd, sikora i dzierlatka,
    Kaczka, gąska, jemiołuszka,
    Dudek, trznadel, pośmieciuszka,
    Wilga, zięba, bocian, szpak
    Oraz każdy inny ptak.

    Pierwszy - słowik.
    Zaczął tak:
    "Halo! O, halo lo lo lo lo!
    Tu tu tu tu tu tu tu
    Radio, radijo, dijo, ijo, ijo,
    Tijo, trijo, tru lu lu lu lu,
    Pio pio pijo lo lo lo lo lo,
    Plo plo plo plo plo halo!"

    Na to wróbel zaterlikał:
    "Cóż to znowu za muzyka?
    Muszę zajrzeć do słownika,
    By zrozumieć śpiew słowika.

    Ćwir ćwir świrk!
    Świr świr ćwirk!
    Tu nie teatr
    Ani cyrk!
    Patrzcie go! Nastroszył piórka!
    Daje koncert jak kiepurka!
    Dość tych arii, dość tych liryk!
    Ćwir ćwir czyrik,
    Czyr czyr ćwirik!"

    I tak zaczął ćwirzyć, ćwikać,
    Ćwierkać, czyrkać, czykczyrikać,
    Że aż kogut na patyku
    Zapiał gniewnie: "Kukuryku!"

    Jak usłyszy to kukułka,
    Wrzaśnie: "A to co za spółka?
    Kuku-ryku? Kuku-ryku?
    Nie pozwalam, rozbójniku!
    Bierz, co chcesz, bo ja nie skąpię,
    Ale kuku nie ustąpię!
    Ryku - choć do jutra skrzecz,
    Ale kuku - moja rzecz!"
    Zakukała: "Kuku! kuku!"

    Na to dzięcioł: stuku! puku!
    Czajka woła: "Czyjaś ty, czyjaś'"
    Byłaś gdzie? Piłaś co? Piłaś, to wyłaź!"
    Przepióreczka: "Chodź tu! Pójdź tu!
    Masz co? Daj mi! Rzuć tu! Rzuć tu!"

    I od razu wszystkie ptaki
    W szczebiot, w świergot, w zgiełk - o, taki:
    "Daj tu! Rzuć tu! Co masz? Wiórek?
    Piórko? Ziarnko? Korek? Sznurek?

    Pójdź tu, rzuć tu! Ja ćwierć i ty ćwierć!
    Lepię gniazdko, przylep to, przytwierdź!
    Widzisz go! Nie dam ci! Moje! Czyje?
    Gniazdko ci wiję, wiję, wiję!
    Nie dasz mi? Takiś ty? Wstydź się, wstydź się"

    I wszystkie ptaki zaczęły bić się.
    Przyfrunęła ptasia milicja
    I tak się skończyła ta leśna audycja.

    Wojciech Bellon - Na mojej grządce przed domem...

    Na mojej grządce przed domem
    Rośnie mak i łopian
    Złocą się mlecze i wiersze
    A kiedy dojrzewają mlecze
    Ulatują w niebo
    A z nimi wiersze lecą jak ptaki

    Bo moje wiersze są jak ptaki
    Z ziemi wyrosły i pachną ziemią
    I zachwycają się jesienią
    Porą rudych lasów

    Na mojej grządce przed domem
    Spokojnie cicho i swojo
    Księżyc zasiewa blask pachnący
    A pachnie on dymem i nocą
    Burzy pomrukiem i mymi wierszami
    Spotkał je widać gdzieś w niebie

    Bo moje wiersze są jak ptaki
    Z ziemi wyrosły i pachną ziemią
    I zachwycają się jesienią
    Porą rudych lasów

    Jan Brzechwa - Żuraw i czapla

    Przykro było żurawiowi,
    Że samotnie ryby łowi.

    Patrzy - czapla na wysepce
    Wdzięcznie z błota wodę chłepce.

    Rzecze do niej zachwycony:
    "Piękna czaplo, szukam żony,

    Będę kochał ciebie, wierz mi,
    Więc czym prędzej się pobierzmy."

    Czapla piórka swe poprawia:
    "Nie chcę męża mieć żurawia!"

    Poszedł żuraw obrażony.
    "Trudno. Będę żył bez żony."

    A już czapla myśli sobie:
    "Czy właściwie dobrze robię?

    Skoro żuraw tak namawia,
    Chyba wyjdę za żurawia!"

    Pomyślała, poczłapała,
    Do żurawia zapukała.

    Żuraw łykał żurawinę,
    Więc miał bardzo kwaśną minę.

    "Przyszłam spełnić twe życzenie."
    "Teraz ja się nie ożenię,

    Niepotrzebnie pani papla,
    Żegnam panią, pani czapla!"

    Poszła czapla obrażona.
    Żuraw myśli: "Co za żona!

    Chyba pójdę i przeproszę..."
    Włożył czapkę, wdział kalosze,

    I do czapli znowu puka.
    "Czego pan tu u mnie szuka?"

    "Chcę się żenić." "Pan na męża?
    Po co pan się nadweręża?

    Szkoda było pańskiej drogi,
    Drogi panie laskonogi!"

    Poszedł żuraw obrażony,
    "Trudno. Będę żył bez żony."

    A już czapla myśli: "Szkoda,
    Wszak nie jestem taka młoda,

    Żuraw prośby wciąż ponawia,
    Chyba wyjdę za żurawia!"

    W piękne piórka się przybrała,
    Do żurawia poczłapała.

    Tak już chodzą lata długie,
    Jedno chce - to nie chce drugie,

    Chodzą wciąż tą samą drogą,
    Ale pobrać się nie mogą

         
         
         


    statystyka

    GAZETKA.EU Strona należy do portalu GAZETKA.EU
    Aktualizacja 29-04-2010