Złoty ptak

niedziela, 10 Lipiec 2011, 23:50
Złoty ptak
Tutankhamun. His Tomb and His Treasures
Bruksela 2011; fot. Haloosia R.

Ten złotem pokryty ptak sprzed 33 stuleci został odnaleziony w grobowcu Tutanchamona, odkrytym po wiekach w 1922 roku przez dwóch angielskich archeologów. Byli to Howard Carter oraz Lord Carnarvon. Statuetka sokoła „Gehemsu” przedstawiona jest tu w formie zmumifikowanej, podpierana z tyłu cepem. Oczy wykonano z niebieskiego kryształu, a dziób pokryto czarnym szkłem.
Tekst wyryty na podstawie opisuje Tutanchamona jako ukochanego przez boga Sodpu, określanego też „panem obcych krain”.
Możemy się tylko domyślać, że ten boski ptak miał chronić młodego faraona na krańcach egipskiego imperium.

Udane polowanie

czwartek, 18 Luty 2010, 11:34

polowanie Ślady na śniegu bezlitośnie wskazują, co się wydarzyło: z lewej strony zdjęcia wyraźnie widoczne są tropy skaczącego nornika — ale idą tylko w jedną stronę. Z daleka wypatrzył go bowiem drapol, zawirował, zanurkował i chwycił pazurami. Odbił się skrzydłami od śniegu, pozostawiając na nim ślady dużych lotek. Przez okno mignął mi tylko cień ptaszydła.
Pod grupą sosen pies wynalazł później jakieś resztki (które ze smakiem szybko zjadł). Tu zapewne nornik dokonał żywota.
Z drapieżników widujemy tu głównie puszczyki i myszołowy, rzadziej jastrzębie (te głównie polują na gołębie sąsiada) — więc najbardziej jest prawdopodobne, że są to ślady po żerowaniu któregoś z nich.
To dopiero początek – zobacz, co jest dalej »

Sokół wędrowny – Falco peregrinus

piątek, 10 Kwiecień 2009, 19:36

Sokół
Na 45 piętrze Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie od 10 już lat mieszka rodzina sokołów wędrownych, od niedawna każdy może obserwować codzienne życie tych ptaków. Widok gniazda dostępny jest dla internautów pod adresem webcam.peregrinus.pl

Obecnie odbywa się wysiadywanie jaj. Pisklęta winny się wykluć pod koniec kwietnia. 

Obok znaczek Poczty Polskiej wprowadzony do obiegu 23 stycznia 1975 roku w serii Sokoły w nakładzie 935.000 sztuk. Jego projektantem był J. Desselberger.

Drapol – błotniak stawowy

wtorek, 2 Wrzesień 2008, 20:50

Całkiem niedawno – 19 sierpnia – zrobiliśmy serię fajnych zdjęć, a dzisiaj spróbuję nowego pomysłu na ich wyeksponowanie. Oto slajdowisko z 8 fotografii: [slideshow=1]

Uwaga. Jest to skrypt w technologii Flash. Jeżeli nie włączył się sam przez 10 s., kliknij na zdjęciu lub naciśnij klawisz strzałkę w prawo; gdy to nie pomaga – być może wyłączyłeś tę opcję w przeglądarce. Sprawdź w ustawieniach.

Dokumentacyjnie:
Wykadrowane zdjęcia – w kolejności pstrykania.

Na wszystkich jest ten sam ptak, którego wypatrzyliśmy, gdy przysiadł na rżysku, a potem kołował nad nami.

Aktualności z ptasiego radia

poniedziałek, 28 Kwiecień 2008, 14:07

Rwetes ptasi budzi nas co rano. Ale po kolei:
W zeszłym tygodniu sójki założyły gniazdo na sośnie – na końcu gałęzi zwisającej nad drewutnią – i od kilku dni samiczka wytrwale tam wysiaduje. Początek zniesienia był niezbyt udany: jedno jajo znalazło się na ziemi – niebieskawe i piegowate. Ale dalej jakoś poszło. Gniazdo jest na wysokości około 5 metrów. Gałąź tańczy na wietrze, ale przyszłej mamie wcale to nie przeszkadza. Podglądamy od dołu jej ogonek sterczący z gniazda raz z jednaj, raz z drugiej strony 🙂
Ponadto w całym ogrodzie panoszą się kopciuszki, merdając rudymi ogonkami, do altany podlatuje czasem rudzik, a jak nikt nie patrzy, to sikory bogatki zbierają z wycieraczki psie kłaki na wymoszczenie gniazda.
Modraszki zamieszkały w budce na brzozie, a bogatki przymierzają się do „betonowego M2”, w którym od kilku lat odchowują młode.
Widzieliśmy też już muchołówkę szarą. Nadal słychać kukułkę.
Wczoraj rano szybowały nad nami dwa jastrzębie – często czyhają tu na gołębie sąsiada…
Dzisiaj ogromny cień przesunął się nad sadem – to dość nisko przeleciał bocian biały.
No i co dnia czarne kruki kraczą upiornie.
Nie bardzo mam czas, ale wkrótce dodam fotografie (bo mam, tylko surowe, nie mam kiedy dopasować do formatu tej stronki).

Stawy Rudzkie znowu

niedziela, 9 Marzec 2008, 20:28

Stawy RudzkiePara łabędzi niemych Cygnus olor.

Nad nami krążyło 5 mew – to śmieszki (Larus ridibundus) – 2x młode, trzecia w szacie godowej

Polująca na mewy para drapieżców – chyba myszołowy (Buteo buteo). Jednego z nich widziałam tu przed tygodniem. Drugi ma wyraźną lukę w upierzeniu.

Przelatujący klucz 30 kaczek – to czernice Aythya fuligula

Przy niedzieli na groblach jest wielu spacerowiczów (z psami lub bez) płoszących ptaki, które kryją się w trzcinach. Ani śladu po traczach nurogęsiach widzianych przed tygodniem – może były tu tylko przelotem?
Poza ptakami widocznymi na zdjęciach słyszeliśmy wyjątkowo donośne werblowanie dzięcioła. W tej okolicy kilkakrotnie już widywaliśmy dzięcioła dużego Dendrocopus major.

Interes na sokołach

czwartek, 24 Styczeń 2008, 05:39


Kiedyś sokolnicy zarabiali na polowaniach dzięki swej umiejętności wykorzystania tych pięknych ptaków do łowów. Rozwijające ogromną szybkość w locie nurkującym (ponad 75 m/s), tresowane sokoły potrafią strącić nawet żurawia czy czaplę i przytrzymać ją dla swego przewodnika. Coraz częściej można je też spotkać w miastach, gdzie zamieszkują wysokie wieże kościelne i żywią się łatwą zdobyczą – licznymi tu gołębiami i gawronami.
Dzisiejsze łowy sokolników odbywają się jednak głównie pomiędzy bankiem a moim ulubionym super-bazarem Allegro.

Pustułka nad ogrodem

czwartek, 23 Sierpień 2007, 02:11

fot. Długi, VI'06 - kliknij, żeby powiększyć Pustułka, która ostatnio była widziana nad ogrodem, znalazła się na fotografii Długiego.
Wykorzystuję ją więc do testowania wstawiania zdjęcia z linkiem do większej jego postaci. Usiłuję więc to zdjęcie dosunąć do prawej i otoczyć tekstem. Nie, lepiej ilustracje dosunąć do lewej, a z prawej umieścić awatar. No, może być.

Mój sokole chmurnooki

wtorek, 24 Lipiec 2007, 16:41

sokół pustułka
Nad naszym ogrodem przeleciał sokół. Był piękny, szybował dostojnie. Dopiero z książki stwierdziliśmy, że to pustułka Falco tinnunculus. U Sokołowskiego i w przewodniku Ptaki Europy czytam, że to ptak pospolity. Może. Tu go zobaczyłam po raz pierwszy (jak na 6 lat to raczej nieczęsto).
Kiedyś miałam spotkanie z nim na warszawskim Marymoncie: z balkonu na 6. piętrze rozciągał się szeroki widok ku Wiśle. Nad krzewami koło kościoła ten drapieżca na chwilę zawisł, by z nagła zanurkować po myszkę polną, a po chwili unieść ją wysoko do góry… Dobrze pamiętam zaskakujące znieruchomienie ptaka w locie tuż przed pikowaniem.